Audyt infrastruktury IT — najpierw wiedza, potem decyzje

Sprawdzamy, co Wasza firma faktycznie ma — sprzęt, systemy, sieć, konta, zabezpieczenia i kopie. Zamiast listy ogólników dostajecie raport z ryzykami ułożonymi według ważności.

Specjalista z tabletem przy szafie serwerowej podczas audytu IT

Dlaczego warto zacząć od przeglądu

W większości firm infrastruktura nie powstała z planu — rosła razem z firmą. Doszedł komputer, potem serwer, ktoś podłączył drugi router, dołożono dysk sieciowy, a program księgowy „na chwilę" wylądował na stacji roboczej. Po kilku latach nikt nie umie powiedzieć, co gdzie stoi, kto ma do czego dostęp i co się stanie, gdy padnie konkretne urządzenie.

Audyt robi w tym porządek. Zbieramy stan faktyczny, nazywamy ryzyka i układamy je w kolejności — od tych, które mogą zatrzymać firmę, po te, które spokojnie zaplanujecie na przyszły rok.

Co bierzemy pod lupę

  • Sprzęt i systemy — spis komputerów, serwerów, urządzeń sieciowych i drukarek: wiek, parametry, wersje systemów, stan dysków, dostępność aktualizacji i wsparcia. Wskazujemy to, co zbliża się do końca życia lub nie dostaje już poprawek bezpieczeństwa.
  • Sieć — schemat połączeń, konfiguracja routera i przełączników, sieci Wi-Fi, oddzielenie ruchu gości, wydajność łącza, aktualność firmware i zmiana haseł domyślnych.
  • Konta i uprawnienia — kto ma dostęp, kto jest administratorem, czy zostały konta byłych pracowników i jak przechowywane są hasła. Tu najczęściej znajdujemy zaległości.
  • Zabezpieczenia — ochrona stacji i serwerów, zapora, zdalny dostęp, szyfrowanie laptopów, sposób udostępniania zasobów na zewnątrz. Oceniamy realne ryzyko, nie zgodność z listą życzeń.
  • Kopie zapasowe — co, gdzie i jak często jest kopiowane oraz czy ktokolwiek to kiedyś odtwarzał. Na życzenie robimy próbne odtworzenie, bo to jedyny wiarygodny test.
  • Oprogramowanie i licencje — wykaz programów z wersjami i sposobem licencjonowania, ze wskazaniem miejsc do uporządkowania.

Jak to przebiega

  1. Zakres

    Ustalamy, co Was niepokoi i co planujecie. Inaczej wygląda przegląd przed wymianą serwera, inaczej po przejęciu firmy, a jeszcze inaczej po incydencie.

  2. Zbieranie danych

    Na miejscu i zdalnie: odczyt konfiguracji, inwentaryzacja i krótkie rozmowy z osobami, które korzystają z systemów na co dzień — one wiedzą o problemach niewidocznych w ustawieniach.

  3. Raport

    Opisujemy stan, wskazujemy ryzyka i ich skutki dla pracy firmy, każdą rekomendację uzasadniamy — bez tego trudno decydować o wydatkach.

  4. Omówienie

    Przechodzimy przez raport razem i ustalamy kolejność: co od razu, co do budżetu, a co można świadomie odłożyć.

Kiedy zwraca się najszybciej

  • Przed wymianą serwera, przeprowadzką biura albo rozbudową sieci
  • Po odejściu osoby, która trzymała całą wiedzę o IT w głowie
  • Przy zmianie firmy informatycznej — żeby wiedzieć, co się przejmuje
  • Po awarii lub incydencie, gdy trzeba ustalić przyczynę i słabe punkty
  • Przed większymi zakupami, żeby kupować to, co naprawdę potrzebne

Co potem

Raport jest samodzielnym dokumentem — zrealizujecie go własnymi siłami, zlecicie komukolwiek albo powierzycie nam w ramach stałej obsługi. Zwykle na górze listy lądują kopie zapasowe i bezpieczeństwo dostępu — bo to one decydują, ile kosztuje ewentualna awaria.

Najczęstsze pytania

Nie. To przegląd techniczny infrastruktury, a nie certyfikowany audyt zgodności z regulacjami. Jego wnioski bywają przydatne przy takich postępowaniach — zwłaszcza w części o kontach, uprawnieniach i kopiach — ale nie zastępują audytu prowadzonego przez uprawniony podmiot.

Zależy od wielkości środowiska. W kilkunastoosobowej firmie z jednym serwerem zwykle wystarczy kilka dni roboczych z raportem włącznie. Przy wielu lokalizacjach i serwerach potrzeba więcej — zakres i czas ustalamy przed startem.

Nie. Większość czynności to odczyt konfiguracji i zbieranie informacji, więc biuro pracuje normalnie. Działania mogące wpłynąć na dostępność usług, na przykład próbne odtworzenie kopii, umawiamy na dogodny termin.

Raport z inwentaryzacją sprzętu i systemów, opisem stanu, listą ryzyk uszeregowanych według ważności i propozycją kolejności prac. Dołączamy rekomendacje techniczne — także takie, które zrobicie własnymi siłami.

Nie. Raport jest Wasz i możecie go wykorzystać dowolnie, również przekazać innemu wykonawcy. Jeśli zdecydujecie się na współpracę, audyt staje się po prostu punktem wyjścia do planu prac.

Sprawdźmy, w jakim stanie jest Wasze IT

Audyt to najtańszy sposób, żeby przestać zgadywać. Dostajecie raport, z którym możecie pracować także bez nas.